Ameryka

W Stanach Zjednoczonych przybywa milionerów. Zapowiada się koniec kryzysu

Wysoka sprzedaż nieruchomości w Stanach Zjednoczonych wpływa na ich bogactwo. Powstają diametralne różnice pomiędzy klasami społecznymi.

Ekonomiści przekonują, że ze względu ma kryzys gospodarczy w Stanach Zjednoczonych pogłębiła się klasa biednych, przy tym – różnice pomiędzy najbogatszymi, a najbiedniejszymi nadal rosną. Milionerów przybywa.


Z danych statystycznych wynika, że Stany Zjednoczone nadal mają największą liczbę miliarderów na świecie – przeszło 420 (w porównaniu: Rosja i Chiny nieco ponad 60.). Analitycy zgodnie twierdzą, że ważniejsza jest jednak liczba milionerów, do której aspiruje klasa średnia. Według szacunków WealthInsight – tych ostatnich przybyło w ciągu 1 roku o przeszło 1 mln.

Statystyki sprzed kryzysu stają się rzeczywistością

Warto zaznaczyć, że w tej chwili Stany Zjednoczone mają łącznie prawie 9 milionów milionerów, a to wynik podobny jak jeszcze 5-6 lat temu, czyli na chwilę przed rozpoczęciem się globalnego kryzysu.

Badania dowodzą, że głównym powodem, dla którego Amerykanie bogacą się, są nadal rosnące ceny na rynku nieruchomości.

Fotografia w publikacji Flickr.com CC 2.0 fahad-ksa

W Stanach Zjednoczonych przybywa milionerów. Zapowiada się koniec kryzysu
2 komentarze

2 Komentarzy

  1. Wiktoria Wyder

    5 lipca 2017 at 18:17

    Pewnie za jakiś czas pęknie bańka i znów ubędzie tych rzekomych milionerów, którzy są na dorobku sektora nieruchomości. Moim zdaniem nadal przedwcześnie mówić o końcu kryzysu gospodarczego i to, że Amerykanie znów się bogacą nie jest dowodem na to, że jest inaczej.

  2. Xavier

    5 lipca 2017 at 18:17

    Oczywiście, że jest za wcześnie, aby mówić o zakończeniu kryzysu, ale nie ma co też rzucać pesymistycznymi prognozami. Gdyby ludzie uwierzyli, że to koniec recesji, ruszyliby do sklepów, firmy znów uruchomiłyby inwestycje i zaczęły inwestować w nowych pracowników. Sprowadzanie rozmów do „to nie koniec kryzysu, będzie jeszcze gorzej” nie rozwiązuje problemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Biznes i gospodarka

Na górę